Umiejętność czytania otwiera przed każdym dzieckiem zupełnie nowe światy. Młody człowiek uzyskuje dostęp do wiedzy w takim zakresie, jakiego nie jest w stanie zapewnić nawet najlepszy nauczyciel. Może sięgać po interesującą go literaturę, samodzielnie rozwijać wyobraźnię i powoli przejmować stery w sferze uczenia się. To krok milowy w procesie nauki, klucz do dalszej edukacji.

    Czasem jednak coś idzie nie tak. Bystre dziecko ma trudność z zapamiętaniem liter, nie potrafi policzyć głosek w wyrazie, nie wie, na jaką literę zaczyna się wyraz. Uczy się czytać wolniej niż rówieśnicy, wkładając w to dużo większy wysiłek.

    Z czasem spada jego motywacja, jest coraz bardziej spięte. Rodzice, do tej pory pełni wiary w jego sukces, nie wiedzą, co o tym myśleć. Wszyscy są zaskoczeni.

    Taka właśnie jest natura dysleksji. Dzieci nią dotknięte to często bardzo inteligentni ludzie, zmotywowani i ciekawi świata. W wielu wypadkach nauka przychodzi im z łatwością, mają predyspozycje, by zostać prymusami. A jednak mozolnie i z dużym wysiłkiem uczą się czytać. Spędzają coraz więcej godzin, podejmując rozmaite wysiłki w celu opanowania umiejętności czytania, ale efekty nie są proporcjonalne do włożonej pracy.
    W takiej sytuacji konieczna jest pomoc specjalisty.

    Na czym polega dysleksja u dzieci?

    Dysleksja rozwojowa to problem złożony. W trakcie czytania poszczególne wyrazy są składane z najmniejszych słyszalnych cząstek zwanych fonemami i identyfikowane, jako słowa. Dziecko z dysleksją ma najczęściej kłopot z rozróżnianiem fonemów w wyrazie. Zwykle też nie jest mu łatwo zapamiętać jaki kształt odpowiada danemu dźwiękowi. W efekcie w łatwy sposób dochodzi do podmiany podobnie wglądających słów. W konsekwencji czytany tekst staje się dla dziecka niezrozumiały. Z tego samego powodu nie może poprawić swoich błędów.