Czy warto wcześnie rozpocząć naukę czytania?

    Odpowiedź na to pytanie znają osoby dorosłe: logopedzi, nauczyciele, terapeuci i rodzice. Dzieci nie zadają takich pytań – dla nich każda nowa umiejętność to radość. Umiejętność czytania jest życiowo tak istotna, że staje się transparentna, trochę jak oddychanie. Chcemy tylko „sprawdzić o której odjeżdża autobus” „ile trzeba dodać tej przyprawy” „wypełnić PIT” i nie zauważamy, że w tym wszystkim konieczna jest umiejętność czytania.

    Kiedy zacząć naukę czytania?

    Warto zastanowić się, dlaczego dzieci uczą się czytać ok. szóstego roku życia lub inaczej – dlaczego w tym wieku rozpoczynają naukę, bo pełna umiejętność przychodzi w różnym czasie. Analiza rzeczywistości oświatowej, zmieniających się podstaw programowych i wytycznych metodycznych prowadzi do jednej konkluzji – to my, dorośli, arbitralnie wyznaczamy wiek, w jakim dziecko powinno zacząć opanowywać czytanie. Praktyka pokazuje, że z powodzeniem uczą się czytać dzieci w wieku poniemowlęcym, a płynnie czytają 3-, 4-latki. Dotyczy to również dzieci z różnorakimi niepełnosprawnościami. Warto, żeby dzieci opanowywały czytanie w wieku, kiedy to jest dla nich najłatwiejsze, czyli poniżej szóstego roku życia.

    Korzyści z wczesnej nauki czytania

    Wczesna nauka czytania nie jest sztuką uprawianą ku uciesze dorosłych i chwale terapeutów, lecz daje dziecku wymierne korzyści:
    • przede wszystkim daje możliwość znaczącego poszerzenia rozwoju poznawczego: dziecko, które nie czyta, wie tyle, ile usłyszy;
    • dziecko czytające ma nieograniczony dostęp do wiedzy;
    • wczesne czytanie jest drogą do nabycia systemu językowego (powtarzania, rozumienia i nazywania) dla dzieci z deficytami w zakresie rozwoju języka;
    • czytające dziecko ma znacząco ułatwiony start szkolny.

    Dlaczego warto uczyć dzieci wcześnie czytać?

    Po to, aby na etapie nauki szkolnej brak lub niedoskonałość tej umiejętności nie przeszkadzały w rozwoju poznawczym. Trudności w czytaniu (dysleksja i zaburzenia w jej typie) utrudniają naukę szkolną w taki sposób, jak niezawiązane trampki utrudniają bieg przez płotki. Warto, żeby dzieci nie potykały się o poszczególne litery, a dysponowały solidną umiejętnością, która otworzy im drzwi rozwoju poznawczego.